POCZĄTEK

Gerlsy to oddolna, organiczna inicjatywa zrodzona z pasji i wiary, zapału do działania, solidarności kobiet i siły grupowości. Piszemy scenariusze, robimy pierwszy film. Założyłyśmy też fundację, bo zależy nam na stworzeniu przestrzeni, w której kobiety będą mogły mówić własnym głosem o swoich sprawach i sprawach dla nich ważnych. Chcemy pisać HERstorie i wspierać kobiece, dobre kino.

Gerlsy zaczęły się w kuchni Olgi. To było spotkanie trochę towarzyskie, z potrzeby podzielenia się swoim doświadczeniami, próbą wyciagnięcia wniosków i wykorzystania potencjału, który w każdej z nas drzemie. Z tego stopniowo rodził się nasz cel – potrzeba kobiecego głosu w polskich filmach i serialach. Zamarzyłyśmy o historiach pisanych z perspektywy kobiety, w jej narracji, z jej postrzeganiem świata. Chcemy pokazać jaka natura kobieca jest ciekawa, jakie jesteśmy wielofunkcyjne, wielowymiarowe i że utarty stereotyp gloryfikacji Matki Polki jest nieaktualny. 

Za chwilę mijają trzy lata od tamtego spotkania. Napisałyśmy scenariusz, na podstawie którego Olga realizuje swój reżyserski debiut. Aktualnie pracujemy nad serialem. Jak do tej pory niewiele musimy i chcemy wymyślać – życie zbyt mocno nas inspiruje! Choćby sama nazwa „gerlsy”. Po prostu w pewnym momencie same tak zaczęłyśmy się nazywać, tak tytułowałyśmy pliki, które razem tworzyłyśmy. Gdy przyszedł moment powołania fundacji nie miałyśmy wątpliwości jak powinna się nazywać, bo my już tak się nazywałyśmy. A statut fundacji? To efekt głębokiej, trochę obnażającej rozmowy wokół prostego „dlaczego?” – każda z nas powiedziała, dlaczego angażuje się w Gerlsy, o jakich działaniach marzy i jak widzi swój wpływ na świat. I znów pierwszy punkt naszego statutu po prostu się z nas narodził: Stworzenie przestrzeni, w której kobiety będą mogły mówić własnym głosem o swoich sprawach i sprawach dla nich ważnych.

Dziś pracujemy razem i przyjaźnimy się, choć jesteśmy takie różne. Spieramy się, nie zgadzamy, ale i zachęcamy, wspieramy, inspirujemy. Po prostu się lubimy. To chyba ta autentyczność, pasja i przekonanie, że robimy wartościowe rzeczy zachęca innych do angażowania się, a to jest najważniejsze. I takie wspierające!